Artykuł z Geodety
FURTKA CZY BRAMA DO ZASOBU ODGiK
To, że dane należy wymieniać jest dla wszystkich uczestników 'gry geodezyjnej' oczywistością tak konieczną, że wręcz czasami 'bolesną'. Bo co by w tym miejscu nie powiedzieć, to ośrodki dokumentacji geodezyjnej (ODGiK) i wykonawstwo geodezyjne, żyć bez siebie nie mogą i tak jak w małżeństwie bywa wspaniale, to zdarza się, że mąż (dostarczyciel danych) nie zawsze może w zamian wyegzekwować od żony (przyjmującej te dane) odpowiednie dobra na zasadzie choćby wzajemności (miłość jest w tym przypadku wartością dodaną). Problemy pojawiają się głównie w sferze porozumienia i w obszarze być może ważniejszym - chęci współpracy. Wprowadzanie każdej nowości do zastanej już sytuacji wymaga absolutnego zaangażowania w sprawę i pewnej dozy szaleństwa, aby mimo od lat ustabilizowanej sytuacji nakłaniać siebie i innych do zmian tego, co już było 'dobrze ułożone' na niekoniecznie pewną, co do pozytywnych skutków rewolucję na konfrontację z dość tradycyjnym środowiskiem geodezyjnym.
Być może to porównanie jest zbyt karkołomne, ale chciałbym stworzyć pewną dramaturgię wokół tematu wymiany danych pomiędzy wykonawcą prac geodezyjnych (w ogólności klienta ODGiK), a centralą, czyli miejscem składowania i pobierania danych geodezyjnych.
Próbując opisać jakiś temat warto - co się w większości przypadków sprawdza - zacząć od przypomnienia historii, aby później uzyskać pożądany efekt zaskoczenia, jaką to obecnie mamy już w ośrodkach dokumentacji science - w większości fiction.
Kiedyś cały świat był analogowy, co dzisiaj dla większości 'dzierżących ster świata', czyli pokolenia młodych, niepokornych aktywnie realizujących się w geodezji, wcale nie jest tak oczywiste. Geodezja bez komputera?! Niemożliwość absolutna! A jednak.
Dokumentacja geodezyjna niezbędna do wykonania roboty geodezyjnej (mimo wszystko wolę słowo 'roboty' niż 'pracy' - przypomina mi to stare czasy) była wydawana w postaci papierowej, czy jak kto woli analogowej. A więc przerysowane ręcznie szkice, kopie ozalidowe, później ksero pobierał geodeta podczas jednej z wizyt w ośrodku dokumentacji geodezyjnej. Tych wizyt było wiele, bo wydajność przygotowania materiałów była różna. Często coś było w międzyczasie wypożyczone, coś znalazło się dopiero później itd.
Przyjmowanie danych do ośrodka także było analogowe. Po sprawdzeniu przez ODGiK operat trafiał na półkę, a papierowe mapy były uzupełniane przez wykonawcę roboty.
Prawdę mówiąc dotychczas w większości ośrodków nadal utrzymywane (tzn. prowadzone) są mapy papierowe, pomimo możliwości stworzonych przez systemy tam funkcjonujące, pozwalające na wymianę numeryczną. Ale to temat przy końcu artykułu.
Spróbujmy sobie wyobrazić, że świat (geodezyjny) jest jednak uporządkowany, tzn., że obowiązuje jedna zasada. Aktualizacja zawsze jest po stronie wykonawcy - tak jak było onegdaj, a ODGiK posiada wdrożony obiektowy system mapy numerycznej.
Do pełni szczęścia niezbędne są jeszcze dwa elementy: 1. zmienić nieżyciowy przepis (patrz niżej), 2. dać narzędzia wykonawcy umożliwiające współpracę numeryczną ('na odległość' czyli off-line). Oczywiście 'na odległość', do czasu, kiedy wykonawca będzie dopuszczony do pracy bezpośrednio na oryginalnym zasobie ODGiK (co już i teraz jest możliwe i stosowane w SIP GEO-INFO V z wykorzystaniem technologii VPN). Mówiąc o 'oryginalnym zasobie' mam na myśli wszelkie zabezpieczenia, między innymi pracę w Zmianie (długa transakcja), która umożliwia właścicielowi bazy danych skontrolować i odrzucić błędną aktualizację lub zatwierdzić dobrze zrobioną robotę.
Wyobraźmy sobie następujący przebieg zdarzeń.
Zgłoszenie roboty geodezyjnej
Wszystko od tego się zaczyna. Istnieje już kilka ofert na rynku polskim, które w lepszy lub gorszy sposób, korzystając z możliwości Internetu pozwalają wykonać tę czynność bez konieczności fizycznego odwiedzania ośrodka dokumentacji.
Że cierpią na tym kontakty towarzyskie, to już inna sprawa, ale taki jest koszt rewolucji technologicznych. Kiedyś pisało się listy do ukochanej z odciskiem ust, śladem łez na papierze świadczących o stanie głębokiej traumy z powodu rozstania. Oczekiwanie na ewentualną odpowiedź trwało wieki ? no przynajmniej 3, 4 dni (chyba, że był stan wojenny i kontrola korespondencji wydłużała ten czas do trzech miesięcy). Teraz Internet umożliwia wymianę zdań w czasie realnym lub przy pomocy e-mail i większości rozmówców nawet nie chce się napisać całych słów po polsku! Funkcjonuje jakiś dziwny żargon półsłówek, uproszczeń, emotikonów i innych blablabla byle się nie męczyć z pisaniem. Kiedyś ambicją było napisanie ręczne (!) listu na cztery strony, a teraz napisanie dwóch linijek tekstu to katorga. O signum temporis!
Jedną z propozycji narzędzia do zgłaszania robót przez Internet jest GEO-INFO V i.Kerg. Program ten jest w rzeczywistości jedną z opcji przeglądarki internetowej zasobów numerycznych SIP GEO-INFO V, funkcjonującej pod nazwą GEO-INFO V i.Net. Podstawową funkcją programu GEO-INFO V i.Kerg jest składanie zgłoszenia roboty geodezyjnej. Na tle widocznej w przeglądarce mapy zgłaszający wskazuje zasięg roboty (lub wczytuje go z pliku tekstowego). Następnie uszczegóławia wybór przez wskazanie działki lub działek z listy znalezionych przez program we wskazanym obszarze zamówienia. Jakie materiały zostaną przygotowane przez program zależy od asortymentu roboty, który należy wybrać z rozwijalnej listy. Istnieją opcje umożliwiające wskazanie materiałów dodatkowych, np. osnowę geodezyjną czy materiały analogowe.
Pewnie dla wszystkich jest oczywiste, że można tego dokonać o dowolnej porze dnia i nocy. Działa bowiem automat, który współpracuje z inną aplikacją systemu, GEO-INFO V Ośrodek, która z kolei wykonuje tę całą czarną robotę polegającą na zweryfikowaniu uczestnika sesji, rzeczywistej rejestracji zgłoszenia w bazie danych w ODGiK, automatycznym utworzeniu KERG i wygenerowaniu odpowiedniej dokumentacji geodezyjnej praktycznie tak, aby w ciągu zaledwie jednej dwóch minut zamawiający miał ją na swoim pulpicie. Aplikacja GEO-INFO V Ośrodek to desktopowe narzędzie działające od wielu lat w ośrodkach dokumentacji geodezyjnej przeznaczone do zarządzania ośrodkiem w zakresie obsługi klienta ośrodka (wydawanie, przyjmowanie dokumentacji geodezyjnej, obsługa zamówień, fakturowanie itd.).
Aby mechanizm zgłoszenia roboty geodezyjnej prze Internet skutecznie zadziałał musi zostać spełnionych kilka warunków po stronie ODGiK. Przede wszystkim musi istnieć w ODGiK baza danych programu GEO-INFO V Ośrodek. Muszą być dostępne dokumenty geodezyjne (w ogólności operaty geodezyjne) w postaci elektronicznej (np. pliki rastrowe). Musi istnieć baza danych zasobu mapy numerycznej. Podsumowując, ODGiK musi być przygotowany (za pomocą zinformatyzowanego zaplecza), aby tę technologię stosować.
Poza zgłoszeniem nowej roboty wykonawca ma możliwość stałego podglądania stanu zaawansowania usługi ODGIK w odniesieniu do wcześniej zgłoszonych robót. Głównie dotyczy to materiałów, które nie mogły być przygotowane w trybie zwrotnym lub przez automat, gdzie wymagane jest wspomaganie pracownika ośrodka.
Jednym z elementów współpracujących w internetowej technologii zgłaszania robót geodezyjnych jest aplikacja GEO-INFO V Delta. I jest to miejsce, gdzie pojawia się kolejne wydarzenie w naszym scenariuszu.

Przyjęcie danych otrzymanych drogą elektroniczną.
Program GEO-INFO V i.Kerg dostarcza zgłaszającemu robotę geodezyjną komplet materiałów w postaci 'paczki', którą adresat może 'zdjąć' z listy materiałów skojarzonych z danym zgłoszeniem. Podglądając listę swoich KERG'ów geodeta zawsze widzi status materiałów - 'gotowe do odbioru' lub 'w przygotowaniu'. Paczka zawiera pliki w różnych formatach. Zestaw zależy od wstępnej konfiguracji serwera, który ten cały mechanizm obsługuje głównie chodzi o przygotowanie zestawienia rodzaju materiałów odpowiednio do asortymentu roboty. Niestety i tutaj widać jak ogromna jest siła 'artystycznych' dokonań ośrodków w zakresie twórczości niezliczonej listy asortymentów robót pomimo istnienia konkretnego przepisu. Wcale nie są oryginalne takie asortymenty jak: ?Pomiar furtki?, czy ?Aktualizacja krawężnika?! W tej sytuacji w przygotowaniu listy asortymentów musi aktywnie uczestniczyć ODGiK.
Jednym z formatów generowanych przez program jest rodzimy format eksportu/importu danych SIP GEO-INFO V - [GIV]. Wspomniany wcześniej program GEO-INFO V Delta, to narzędzie przede wszystkim dedykowane wykonawstwu geodezyjnemu. Program w wersji darmowej dostępny na stronie internetowej firmy Systherm Info umożliwia otwarcie pliku w formacie GIV, co skutkuje widokiem na ekranie komputera mapy numerycznej całkowicie zgodnej z standardami instrukcji K-1 lub G-7. Użytkownik darmowej wersji programu ma do dyspozycji następujące możliwości:
- Przeglądanie, filtrowanie rekordów obiektów
- Wykonywanie raportów
- Zaznaczanie obiektów na mapie
- Wydruk mapy
- Obsługę plików rastrowych
- Import plików wsadowych
- Import plików w formacie DXF
W dowolnym momencie sesji z programem GEO-INFO V i.Kerg zamawiający ma możliwość korespondencji z ODGiK.
Opracowanie roboty i przekazanie do ODGiK.
Użytkownik wersji handlowej programu GEO-INFO V Delta ma do dyspozycji w pełni obiektowe narzędzie do natychmiastowego rozpoczęcia pracy z zasobem numerycznym, który de facto jest identyczny jak ten w ODGiK. Korzystając z szerokiej oferty funkcji obliczeniowych i edycyjnych wykonawca roboty geodezyjnej modyfikuje obiekty otrzymane z ODGiK oraz wprowadza (definiuje) nowe. Warto zwrócić uwagę przynajmniej na dwie unikalne funkcje programu GEO-INFO V Delta. Umożliwia on modyfikację obiektów, co oznacza, że gdy obiekty te zostaną przekazane z powrotem do ośrodka spowodują dodanie/uzupełnienie ich historii przechowywanej w bazie danych ODGiK. Drugą, unikalną atrakcją jest możliwość przeprowadzania redakcji kartograficznej (osobno dla każdej skali 1:250, 500, 1000, 2000, 5000, 10000). Redakcja kartograficzna wykonana w odniesieniu do obiektów otrzymanych z ODGiK stworzy/uzupełni także, tym razem historię redakcji tych obiektów w bazie macierzystej. Przekazywana jest także redakcja kartograficzna opisów i symboli nowych obiektów.
(Cechy i możliwości programu GEO-INFO V Delta patrz www.systherm-info.pl).

Okno programu Geo-Info V Delta
Aktualizacja zasobu ODGiK.
Jak można się domyślać z tego krótkiego opisu technologii, wykonawca tak naprawdę edytuje bazę danych ośrodka dokumentacji, lecz robi to w trybie rozłącznym (off line). Jest to w rzeczywistości odpowiednik pracy na bazie ODGiK, gdzie w ogólności rola ośrodka sprowadza się do wykonania importu danych w Zmianie, kontroli opracowania i zatwierdzenia (przyjęcia) roboty lub jej odrzucenia (wycofanie Zmiany) w przypadku wystąpienia błędów krytycznych.
Należy zwrócić uwagę, że koło historii się zamknęło. To wykonawca dokonał aktualizacji zasobu, a nie pracownik ośrodka, czyli wróciliśmy do zasad aktualizacji, gdy o komputerach w ODGiK nikomu jeszcze się nie śniło. Czy tak jest właściwie? Moim zdaniem jak najbardziej właściwie. Biorąc pod uwagę aktualne trudności kadrowe, technologia aktualizacji zasobu numerycznego ODGiK przez wykonawcę robót geodezyjnych jest jedyną szansą na całkowite przejście, przynajmniej z zasobem mapy numerycznej, w środowisko komputerowe.
Ogromną szkodę wyrządził przepis:
ROZPORZĄDZENIE MINISTRA ROZWOJU REGIONALNEGO I BUDOWNICTWA, Dz.U.01.78.837, z dnia 16 lipca 2001 r. w sprawie zgłaszania prac geodezyjnych i kartograficznych, ewidencjonowania systemów i przechowywania kopii zabezpieczających bazy danych, a także ogólnych warunków umów o udostępnianie tych baz.
§ 8 stanowi: ?Jeżeli w wyniku wykonania prac nastąpi zmiana treści mapy zasadniczej, przyjęcie dokumentacji do zasobu następuje po aktualizacji treści tej mapy, dokonanej przez:
1) wykonawcę - w przypadku mapy zasadniczej prowadzonej w formie analogowej,
2) ośrodek - w przypadku mapy zasadniczej prowadzonej w formie cyfrowej.?
Zgodnie z tym przepisem im więcej zasobu numerycznego, tym więcej pracy ma ośrodek! Kto w tej sytuacji będzie zainteresowany wprowadzaniem technologii komputerowych?
Niestety 'nowe' musi się mocno 'rozpychać', aby było zauważone. Wyżej cytowany przepis i dotychczasowe przyzwyczajenia są tak silne, że bez ?szaleńców?, którzy wbrew uznanym autorytetom oraz nieprzemyślanym przepisom chcą tę science fiction (zasób numeryczny) wprowadzać, nie da się wykonać kroku do przodu.
Inaczej mówiąc, aktualnie podczas przyjmowania danych od wykonawcy stosowana jest technologia analogowo-komputerowa. Zgodnie z nią modyfikację zasobu numerycznego musi wykonać ośrodek. Pracownicy ośrodka muszą po prostu sami, ręcznie wprowadzić dane do zasobu numerycznego. Papierową mapę zasadniczą aktualizuje wykonawca robót geodezyjnych.
Wykonawca robót geodezyjnych nie jest zbyt zainteresowany budowaniem obiektów, bo nic nie zyskuje, a tylko ponosi dodatkowe koszty na programy i ma więcej pracy. Dlatego tak popularne są 'pliki wsadowe' (inaczej zwane 'dyskietkami ze współrzędnymi'), które później z mozołem są ?obrabiane? przez operatorów ośrodka w celu stworzenia obiektów (patrz systemy obiektowe) lub narysowania kresek symulujących przewody uzbrojenia (patrz systemy rysunkowe). A wykonawca i tak musi uzupełnić papierową mapę zasadniczą.
Rodzi się pytanie - po co on to robi? Wyjaśnienie jest proste. ODGiK, pomimo że posiada wyrafinowany system obiektowy do prowadzenia zasobu numerycznego, nadal w kwestii mapy zasadniczej jest w epoce geodezji przedwojennej. Jest nawet gorzej, bo kiedyś sztuka kreślenia map i pisma technicznego była jednym z podstawowych warunków uzyskania ?certyfikatu geodety?, dzisiaj natomiast nowe pokolenie geodetów w ogóle nie potrafi kreślić. Umiejętność rysunku technicznego, umiejętność ręcznego opisywania map jest obecnie wartością praktycznie niespotykaną! Wyłączając pojedyncze przypadki Leonardów da Vinci geodezji, szkic w terenie mało kto potrafi dzisiaj zrobić - no i po co, jak można oddać do ośrodka szkic zrobiony w komputerze! Dlaczego nie wymaga się, aby do tego szkicu został dołączony oryginał z pola - Pytanie bez odpowiedzi.
Już kiedyś przed laty proponowałem następujące rozwiązanie. Przerwać aktualizację papieru i z dnia na dzień przejść na wyłączną obsługę numeryczną. Wszystko, co od tego momentu wpłynie do ODGiK będzie wprowadzane tylko do zasobu numerycznego. W ośrodku będzie dostępny bieżący zasób numeryczny oraz nieaktualizowana mapa papierowa. Aktualność zasobu numerycznego będzie zapewniona przy zastosowaniu technologii zasilania bazy danych (importu danych) gotowymi obiektami stworzonymi przez geodetów - np. przy pomocy programu GEO-INFO V Delta. Automatycznie pojawi się też motywacja do takiego działania, gdyż geodeta nie będzie musiał uzupełnić map papierowych. Notabene, jak miałby to wydajnie robić, gdy obowiązuje układ '2000', a mapy zasadnicze są w układzie '1965' lub lokalnym.
Dla obszarów, gdzie nie ma jeszcze zasobu numerycznego lub gdzie istnieje numeryczna mapa ewidencyjna, a nie ma mapy zasadniczej pozyskanie danych kartograficznych (mówiąc prościej - mapy) będzie wymagać geodezyjnej usługi (płatnej). Tzn., tę aktualną mapę przygotuje w ramach usługi wykonawca robót geodezyjnych albo ODGiK własnymi siłami pobierając za to odpowiednią (dużą) opłatę.
Poza tym, jeśli ODGiK przyjmie zasadę wyłącznego przyjmowania obiektowych opracowań numerycznych, zainicjuje to powstaniem firm usługowych przygotowujących dane do formatu akceptowanego przez ODGiK. Zresztą nie jest to żadna nowość, bo odwołując się do ?geodezji przedwojennej? (ach te stare czasy) także funkcjonowali wyspecjalizowani kreślarze, oferując usługi tym geodetom, którym słoń nadepnął na rękę i nie potrafili samodzielnie wykreślić czy opisać mapę. I wszyscy byli zadowoleni!
Podsumowanie
Zadajmy sobie pytania. Czy w realnej przyszłości wymiana danych pomiędzy ośrodkiem dokumentacji geodezyjnej, a wykonawcą robót geodezyjnych będzie 'ciurkała' przez tytułową furtkę, czy będzie płynęła szeroką bramą? Firmy oferujące odpowiednie programy prześcigają się w konkurencyjnych rozwiązaniach, jednak czy geodezja jest gotowa z tej oferty skorzystać?
Można oczywiście zaproponować sto innych sposobów na realną komputeryzację ośrodków dokumentacji geodezyjnej, ważniejsze jest jednak, aby to wreszcie zrobić. W przeciwnym wypadku geodezja numeryczna, w całym tego słowa znaczeniu zaistnieje w ODGiK'ach na przełomie XXI i XXII wieku. Ja, niestety tego szczęścia nie doczekam.
PS.
Wiem, że są takie ośrodki, w których zaproponowana wyżej technologia współpracy z wykonawcą funkcjonuje już w całości lub w znaczącej części. Chwała im! W większości jednak nadal istnieje średniowiecze technologiczne pomimo komputerów stojących na biurkach. Częściowo można tę sytuację zrozumieć, bo ODGiK nie ma jak zmotywować geodetów ze względu na związane niedoskonałymi przepisami ręce. Np. wiara, że format wymiany danych SWDE umożliwia uniwersalną współpracę ODGiK - geodeta jest dziecięcą naiwnością. Przy istniejących nadal ograniczeniach w przekazywaniu samych danych EGB zupełnie brak obsługi mapy zasadniczej i GESUT. Ale, to tak na marginesie.
SYSTHERM INFO Sp. z o.o.
Aleksander Danielski
